–Każdy kto mnie choć
trochę zna wie, że powiedziałam to naprawdę żartobliwie, niestety On chyba nie.
Wzięłam swoją walizkę i szybko popędziłam do recepcji. Malik chyba poczuł się
urażony i zniknął gdzieś w hotelowym holu.
Spokojnie
rozpakowałam się w pokoju i zadzwoniłam do Liama o tej porze powinien już być
po nagraniu pomyślałam. Faktycznie wszyscy są już w hotelu i odpoczywają po
ciężkim dniu. Jutro mają koncert więc dobrze by było dziś ogarnąć wywiad i
jutro dać już im spokój.
-Patrycja zajrzyj do nas za godzinę Niall robi właśnie kolacje zjemy na spokojnie pogadamy i ustalimy szczegóły.
W sumie nie do końca mi to pasowało, ale dobra trzeba zrobić dobre pierwsze wrażenie pomyślałam i weszłam pod prysznic. Szybki makijaż jeszcze szybciej dobrane ciuchy i jest git. Stałam już pod drzwiami pokoju 205 i lekko zapukałam, w odzewie usłyszałam tylko głośne –Otwarte!
Niepewnie weszłam do środka moim oczom ukazało się istne pobojowisko, mąka na podłodze rozlane mleko. –Boże co się tu stało?
-O, o wilku mowa jest nasza pani redaktor. - dość zgryźliwie powiedział Malik.
- przywitałam się ze wszystkimi poza Niall'em niestety nie chciałam być cała w mące i Bóg wie czym jeszcze.
Liam usiadł obok mnie zaczęliśmy omawiać pytania, po chwili dołączyli do nas Louis i Harry, którzy wydawali się być bardzo zainteresowani tematem.
-Patrycja zajrzyj do nas za godzinę Niall robi właśnie kolacje zjemy na spokojnie pogadamy i ustalimy szczegóły.
W sumie nie do końca mi to pasowało, ale dobra trzeba zrobić dobre pierwsze wrażenie pomyślałam i weszłam pod prysznic. Szybki makijaż jeszcze szybciej dobrane ciuchy i jest git. Stałam już pod drzwiami pokoju 205 i lekko zapukałam, w odzewie usłyszałam tylko głośne –Otwarte!
Niepewnie weszłam do środka moim oczom ukazało się istne pobojowisko, mąka na podłodze rozlane mleko. –Boże co się tu stało?
-O, o wilku mowa jest nasza pani redaktor. - dość zgryźliwie powiedział Malik.
- przywitałam się ze wszystkimi poza Niall'em niestety nie chciałam być cała w mące i Bóg wie czym jeszcze.
Liam usiadł obok mnie zaczęliśmy omawiać pytania, po chwili dołączyli do nas Louis i Harry, którzy wydawali się być bardzo zainteresowani tematem.
-Zayn sprawdź
czy Niall żyje w tej kuchni bo robi się już głodny. –Powiedział Lou
Mulat zniknął po chwili w kuchni. Dobiegające stamtąd dźwięki nie wróżyły nic dobrego chłopaki zerwali się szybko zobaczyć co się stało w kuchni.
Mulat zniknął po chwili w kuchni. Dobiegające stamtąd dźwięki nie wróżyły nic dobrego chłopaki zerwali się szybko zobaczyć co się stało w kuchni.
Ja mimowolnie
wstałam za nimi to co zobaczyłam to nie było już pobojowisko. Wyglądało na to
jakby w kuchni był huragan tornado i nie wiem co jeszcze. Widząc zaistniałą
sytuację zaproponowałam wyjście gdzieś do centrum bo ja także robiłam się
głodna.
- Spójrz na
nich Niail znając życie już się najadł, a jeśli chcemy teraz gdzieś wyjść z
Malikiem to czeka nas godzinny prysznic, 30 min układania włosów i chociaż 15
minut na znalezienie ciuchów.
Wszyscy
wybuchliśmy śmiechem, ale wizja czekania na jedzenie prawie 2h na pewno mnie
nie interesowała. Pomijając fakt że Niall najedzony już gdzieś zniknął nadal
pozostaliśmy w piątkę dość głodni. – dobra chłopaki co tam macie w lodówce co
nadaje się do jedzenia? -Otworzyłam lodówkę mleko ser jajka no jak na pokój facetów to nie jest
tak źle -pomyślałam.
-kto mi
pomoże? Zaraz może coś mi się uda wyczarować?
Niestety zainteresowanie jedzeniem szybko spadło… Zaczęłam się śmiać -o nie jeśli myślicie, że sama coś będę robić to nie ten adres lecę na dół coś zjeść.
-Zayn ci pomoże w końcu to przez niego nie możemy iść szybko czegoś zjeść.
Spojrzałam na niego pytającym wzrokiem, spuścił głowę mrucząc pod nosem -zawsze moja wina… -Zostaliśmy w kuchni sami.
Niestety zainteresowanie jedzeniem szybko spadło… Zaczęłam się śmiać -o nie jeśli myślicie, że sama coś będę robić to nie ten adres lecę na dół coś zjeść.
-Zayn ci pomoże w końcu to przez niego nie możemy iść szybko czegoś zjeść.
Spojrzałam na niego pytającym wzrokiem, spuścił głowę mrucząc pod nosem -zawsze moja wina… -Zostaliśmy w kuchni sami.
Szybko
zabraliśmy się do pracy...
- zrobimy kolację a oni będą sprzątać pasuje ci taki układ, chyba nie będziesz stratny?
- zrobimy kolację a oni będą sprzątać pasuje ci taki układ, chyba nie będziesz stratny?
Pierwszy raz się do mnie uśmiechnął. Wyglądał naprawdę jak takie małe słodkie
niewiniątko nos w mące dodawał mu jeszcze więcej uroku. Stwierdziłam, że z tym
co mamy w lodówce zrobimy omlety z serem dorzuciłam jeszcze parę rzeczy i
zaczęliśmy smażenie. Po nie całych 30 minutach śmiało weszliśmy do salonu z
kolacją.
-No no
nieźle! –krzyknął zauważając nas Harry
-Jeszcze trochę i powiem, że zacznę lubić dziennikarzy.
- chyba raczej dziennikarki jeśli tak będziemy zawsze zaczynać współpracę -wtrącił Liam
- Zaczęliśmy to chyba nie od tego, tylko od błądzenia 4 godziny po mieście z tym Panem –groźnie wskazałam palcem na Zayn’a
- nie ważne jak zaczęliśmy ważne jak skończymy, bo powoli się rozkręcam, zobacz najpierw błądziłaś ze mną po mieście a po chwili pomogłaś mi uratować tych głodomorów od śmierci przez głodówkę więc wygląda na to, że zapowiada się ciekawy wieczór.
- chyba raczej dziennikarki jeśli tak będziemy zawsze zaczynać współpracę -wtrącił Liam
- Zaczęliśmy to chyba nie od tego, tylko od błądzenia 4 godziny po mieście z tym Panem –groźnie wskazałam palcem na Zayn’a
- nie ważne jak zaczęliśmy ważne jak skończymy, bo powoli się rozkręcam, zobacz najpierw błądziłaś ze mną po mieście a po chwili pomogłaś mi uratować tych głodomorów od śmierci przez głodówkę więc wygląda na to, że zapowiada się ciekawy wieczór.
- zaraz
zaraz, że niby ja ci pomogłam?
Oj panie Malik chyba się nie polubimy! –pomyślałam szybko ale nie powiedziałam tego głośno odwaliłam prawie całą robotę a on twierdzi, że to ja my tylko pomogłam, jaki leser!
Oj panie Malik chyba się nie polubimy! –pomyślałam szybko ale nie powiedziałam tego głośno odwaliłam prawie całą robotę a on twierdzi, że to ja my tylko pomogłam, jaki leser!
Po krótkich
potyczkach słownych wszyscy zjedliśmy kolację w między czasie pojawił się Niall,
który podjadał chłopakom z talerzy, bo oczywiście był głodny.
No dobra chłopaki smacznie było ale się skończyło,
teraz zostało wam posprzątać kuchnie, -zaśmiałam się głośno – Nasza rola na
dziś się skończyła ja wracam do siebie a Zayn pewnie musi poprawić make up bo
przez to gotowanie nie wygląda za dobrze.Zdziwiło mnie to ale nie musiałam dwa razy mówić po chwili wszyscy poza mną i Zaynem znaleźli się w kuchni, a z niej dochodziły dźwięki oznaczające jedno, że naprawdę wzięli się za sprzątanie.
-Dobra chłopaki sprzątają to ja uciekam już do siebie, jutro o 11 zajrzę do was to zobaczycie sobie pytania i całą resztę jak to ma wyglądać.
–nie wiem czemu ale będąc z nim sam na sam czułam się dziwnie i niezręcznie. Spięcia jakie mi towarzyszyło gdy był obok nie dało się wytłumaczyć w żaden normalny sposób. W mojej głowie kłębiły się myśli co to jest? Co się ze mną dzieje?
-już lecisz? -Zapytał brunet, -Szkoda… W takim razie do zobaczenia jutro.
Świetnie ..
OdpowiedzUsuńNo i nareszcie nowy rozdział.
Bardzo ciekawa jestem jak będzie przebiegał wywiad, więc dodawaj szybko, proszę :P
Pozdrawiam : http://youthislikediamondsinthesun.blogspot.com/
Świetny rozdział, piszesz po prostu zajebiście. Nie mogę się już doczekać tego wywiadu.
OdpowiedzUsuńSuper rozdział :)
OdpowiedzUsuńczekam na kolejny :)
Nowy rozdział na moim blogu. Miłego czytania! :)
OdpowiedzUsuńhttp://carrot-world-with-king-of-carrots.blogspot.com
Świetny blog! Nie mogę się już doczekać tego wywiadu z chłopakami. Szybko pisz kolejny rozdział :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za komentarz u mnie na blogu. Z odcinka na odcinek zaczyna akcja się rozkręcać. Mogłabyś troszkę dłuższe odcinki pisać. Czuję ,że Zayn ma coś do Patrycji , chyba mu się spodobała. Zostawić Nialla w kuchni samego, wielki błąd , pobojowisko mało powiedziane. Czekam na kolejny odcinek. Pozdrawiam ; )
OdpowiedzUsuńhttp://dance-with-me-tonight.blogspot.com/ Zapraszam na nowy odcinek ; )
Super rozdział ;)
OdpowiedzUsuńBardzo fajna historia ;P