sobota, 1 września 2012

32 Celibat!

Długo wyczekiwany rozdział w końcu się pojawił. Zapraszam do czytania miłej lektury! 



-Pati martwię się, wiesz? Nie tym co o mnie wypisują, nie tym co gadają ludzie, którzy nie mają pojęcia o moim życiu.
Boję się Ciebie, a dokładniej tego, że nie masz do mnie za grosz zaufania. Kto jak kto ale ty jako dziennikarka powinnaś być wyczulona na takie rzeczy, na głupoty jakie wypisują dziennikarze w tanich gazetach. Boję się, że gdy za każdym razem gdy będzie się działo coś nieprzewidywalnego będziesz uciekać bez słowa. Nie zniosę tego, jak kolejny raz znikniesz z Zu, zobacz ostatnia akcja w samolocie, pamiętasz jak zareagowałaś? Może nie tak jak teraz ale też mi nie ufałaś, nie potrafisz zrozumieć, że wy jesteście dla mnie najważniejsze, że nie wyobrażam sobie życia bez was, ale nie wyobrażam sobie też czegoś takiego jak jest teraz. Wracam do domu a was nie ma, żadnej wiadomości żadnego telefonu, doprowadza mnie to do skraju załamania. Nie chcę tego, zobacz jak cieszyliśmy się życiem jak zaczynaliśmy znajomość wszystko było prostsze, a co najważniejsze ufałaś mi, nie bałaś się o wszystko tak jak teraz. Powiedz mi jeśli nie mam racji powiedz mi co się z nami stało?
-Wystraszyłam się! Boję się o Zu najpierw te laski z samolotu, potem akcja z tobą i Zu boje się o nią rozumiesz?! To moje dziecko nie mogę pozwolić żeby ktoś je skrzywdził, a ciągle to się dzieje. Teraz jeszcze tego nie odczuwa ale co będzie za 6 lat jak Pójdzie do szkoły? Nie wiesz co może ją tam spotkać!
 -Ochronimy ją przed tym razem obiecuję Ci to tylko naucz się ufać, spójrz okłamałem cię kiedyś?
-Nie…
-To daj mi chociaż raz ten pieprzony kredyt zaufania!
-Nie potrafię…
-Kochasz mnie a nie potrafisz mi zaufać? To jest śmieszne! Jadąc tu naprawdę miałem wielką wolę walki, ale nie przygotowałem się na walkę z wiatrakami. Nie możesz chociaż spróbować? Nie wiem na jakiej płaszczyźnie miałyby być nasze relacje, nie umiesz mi ufać więc raczej facetem twoim nie będę. Może chociaż pozwolisz mi być twoim kolegą? Chce Ci pomóc w wychowaniu Zu nawet jako przyjaciel, nie zabieraj mi tego.
-Zayn to nie tak, że ci nie ufam, po prostu chyba za dużo już przeszliśmy. Martwię się o to co będzie dalej, martwię się po prostu o swoje dziecko.
-Pati, nasze dziecko. Zrozum w końcu, że Zu nie jest dla mnie dzieckiem mojej dziewczyny, jest też moim kochanym maleństwem. Oddałbym za was wszystko tylko musisz dać mi taką szansę. Kochasz mnie?
-Tak –wypowiedziane ledwo słyszalnie
-To wróć z nami do domu, powoli wszystko ułożymy obiecuję, że będzie dobrze.
-Przez ile czasu? Do twojego kolejnego wyjazdu? Pojedziecie a ja zostanę znowu z tym sama?
-Nie, nie zostawię was już nawet na chwilę, tylko proszę zaufaj mi. Będziemy razem jeździć zobacz Zu już przywykła do latania, do podróży, teraz musi być tylko łatwiej. Dasz nam choć małą szansę?
-Postaram się, ale pod jednym warunkiem.
-Jasne jakim?
-Przytul mnie teraz mocno. –przytuliłem ją mocno do siebie, teraz musi być lepiej. Siedząc na moich kolanach wydawała się taka bezbronna, zupełniej jak mała dziewczynka, która potrzebuje aby ktoś ją przytulił i się nią zaopiekował. Tak to ja będę teraz tym kimś.
-Zayn nigdy nas nie zostawiaj, a jeśli coś się będzie działo od razu mi o tym mów.
-Obiecuję.
Jeszcze chwilę trwaliśmy w uścisku, niestety przerwało nam chrząknięcie Harrego. Podnieśliśmy głowy piorunując loczka wzrokiem. –Ja naprawdę nie chciałem przeszkodzić ale idziemy pozwiedzać z twoją mamą Pati i chciałem zapytać czy idziecie z nami, ale z tego co widzę to macie ciekawsze rzeczy do roboty. Zu idzie z nami więc macie wolną chatę paaaa.

Nawet nie zdążyliśmy nic powiedzieć a Styles zniknął już za drzwiami. Pocałowałam Zayna w policzek i lekko się zaśmiałam, --Czy on kiedyś nauczy się pukać?
-A wierzysz w cuda?
-W cuda nie, ale jak podpuszczę Louisego żeby go tego nauczył to mamy to jak w banku.
-Ok, jak ci się to uda to może nawet  zacznę doceniać jego wpływ na Harrego.
-W takim razie postaram się jeszcze bardziej, a teraz mam pewien pomysł, chodź pomożesz mi!
-Ale co? Gdzie?

Zbiegłam szybko po schodach udając się do kuchni sprawdziłam zawartość szafek, po małej ocenie stwierdziłam, że mam wszystko co potrzebne. Zostały jeszcze dwie części mojego planu, telefon do mamy i… no właśnie… trzeba nadrobić stracony czas.
-Hej mamuś słuchaj sprawa jest chcemy zrobić z Zaynem kolację niespodziankę dla wszystkich zadzwoń do taty żeby nie wrócił do domu wcześniej, nie wiem weź go na zwiedzanie z chłopakami czy coś innego wymyśl. Wszystko będzie gotowe za 2 godzinki. –O super pomysł, tylko nie zabieraj ich do Adua parku bo wrócicie rano. – ok pa.

-Skarbie to jak pomożesz mi?
-Znowu chcesz mnie zagonić do roboty w kuchni, przecież wiesz, że ja się nie przydam do pomocy.
-Nie przydasz się? –Podeszłam bliżej niego i namiętnie pocałowałam, kiedy wyczułam, że Zayn zaczyna się co raz bardziej angażować przerwałam z uśmiechem.  –To jak będzie? Pomagasz czy przeszkadzasz?
-Przeszkadzam –wystawił język
-Wiedziałam, właśnie o to mi chodziło, wszyscy wrócą za ok 2 godziny więc sądzę, że nawet jeśli trochę mi poprzeszkadzasz zdążymy.

Zayn
-To patrz i się ucz! A najlepiej naśladuj to co robię.
Szybkim ruchem pozbyłem się koszuli, którą rzuciłem na krzesło, objąłem ją w pasie. –To co gotujemy?
-Lasagne ze szpinakiem i kurczakiem.
-Mmm brzmi smakowicie ale wydaje mi się, że ja jestem smaczniejszy.
-Jesteś pewien? Pokaż! –Patrycja wspięła się na palcach i ugryzła mnie w ramię
-Ałaaaaa, to boli!
-Jednak wolę Lasagne ona nie krzyczy przynajmniej!
-Jesteś pewna? Ok w takim razie skoro wolisz ją to ja zarządzam CELIBAT!
-Och to straszne, ile wytrzymasz?
-Na pewno dłużej niż ty
-ha ha ha jasne, wiesz co nie wchodzę w to. Dziś robimy po mojemu szpinak jest w lodówce już gotowy, więc łaskawie go wyciągnij, za chwilę zrobię sos, kurczak pokorojony trzeba go przyprawić tylko a podobno jesteś w tym mistrzem. Potem włożymy wszystko do naczynka ułożymy jak trzeba i wrzucimy do piekarnika. A wtedy udowodnię ci, że mam gdzieś twój celibat.
-Przegrałem skarbie, możesz ze mną zrobić co zechcesz.
-I za to cię kocham wariacie –podbiegła do mnie wskakując na moje biodra. Szybko uporaliśmy się ze zrobieniem kolacji, nie powiem żebym nie pomagał ale moja rola skupiała się bardziej na przytulaniu się do jej pleców i całowania szyi i karku. Przecież oboje wiemy jak to lubi, co z tego że przez to kolację robiliśmy sporo dłużej skoro została nam jeszcze godzina, tylko dla nas…




Teraz małe info dla was w komentarzach możecie głosować z jakiej perspektywy ma być kolejny rozdział :) Pati czy Zayna, nie muszę chyba uprzedzać, że odcinek będzie ewidentnie +18 :P

Pozdro! FiFi

22 komentarze:

  1. Zayn'a! :D

    rozdział świetny, jak zawsze :D
    cieszę się, że się pogodzili,pasują do siebie! :D

    pozdrawiam i czekam na następny ♥

    zapraszam do mnie:
    www.uwannasaygoodnight.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział . ! :D
    hmm.. może z perspektywy Zayna? :P Widzę, że bedzie ostrooo.. xd
    Czekamy na NN .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy mogłabym liczyć z Twojej strony na reklamę mojego bloga? DOpiero co zaczęłam i nie wchodzi na niego zbyt wiele osób niestety... oczywiście też zareklamuję Twój blog. :D z góry dziękuję. :)

      http://1d-blog-fashion.blogspot.com/

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zayn. Zayn. Zayn .
    Cudowny rozdział ;D
    Fajnie, że znów są razem ;pp

    Pozdrawiam :
    youknowiwilltakeyoutoanotherworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Myśle że lepiej z perspektywy Zayna bo będzie pokazane w czym Pati jest dobra;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham Tego Bloga ♥
    Kocham Tego Bloga ♥
    Kocham Tego Bloga ♥
    Kocham Tego Bloga ♥
    Kocham Tego Bloga ♥
    Kocham Tego Bloga ♥
    Kocham Tego Bloga ♥
    Kocham Tego Bloga ♥
    Kocham Tego Bloga ♥
    Kocham Tego Bloga ♥
    Kocham Tego Bloga ♥
    Kocham Tego Bloga ♥
    Kocham Tego Bloga ♥
    Kocham Tego Bloga ♥
    Kocham Tego Bloga ♥
    Kocham Tego Bloga ♥


    Niech będzie Zayn.

    +Zapraszam na mój blog :
    http://peridido.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. ten rozdział jest fantastyczny. Poprostu brak mi słów. Czekam na next i zapraszam do siebie

    http://gotta-be-you-one-direction.blogspot.com

    PS. Proszę wejdź na http://stories--about-1d.blogspot.com i zagłosuj na moje opowiadanie, numer 18

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham po prostu to opowiadanie. Boskie jest ♥
    Rozdział mógłby być z perspektywy Zayna :P
    Czekam na next!

    OdpowiedzUsuń
  9. Super :DDD

    ja poproszę rozdział z perspektywy Zayn'a

    OdpowiedzUsuń
  10. Zayna. Świetny, zajebisty, cudowny. :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Super ;)))) Patii ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Swietny rozdział!!!
    Z perspektywy Zayna:P

    OdpowiedzUsuń
  13. Nowy rozdział na http://blog1dlovestory.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  14. z Zayna, jestem ciekawa jak on to będzie postrzegał ;>
    Jak zwykle - świetne!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jejku, super rozdział! Super!
    Szybko dawaj nn!!
    Zapraszam także do siebie
    i-choke-on-my-own-words.blogspot.com
    i oczywiście z per. Zayna ! xD

    OdpowiedzUsuń
  16. "Przetarłem zaspane oczy i posłałem wyszczerzonemu Niall’owi swój zmęczony uśmiech. Ziewnąłem szeroko i przeciągnąłem się, czując jak wszystkie moje mięśnie wręcz krzyczą domagając się o dawkę ruchu. Wyskoczyłem więc z auta, stając tym samym na piaszczystej drodze i rozejrzałem się wokół. "
    Serdecznie zapraszam na http://our-month.blogspot.com/ gdzie pojawił się właśnie Chapter Two

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapraszam na trzeci rozdział ---> http://whengirlssay.blogspot.com/ + Przepraszam za spam :>

    OdpowiedzUsuń
  18. Zayn'a! Zdecydowanie :)

    I jak zwykle rozdział świetny! Tak się cieszę, że się pogodzili :)

    OdpowiedzUsuń